Rubyshift – relacja

Pałac Potomkina

Miałem jesienią przyjemność uczestniczyć w konferencji Rubyshift, która odbyła się w Dniepropietrowsku na Ukrainie. Parę osób mnie prosiło o relację, oto ona:

Miejsce

Dniepropietrowsk to miasto (koło miliona mieszkańców) położone nad brzegami Dniepru, we wschodniej części Ukrainy. W czasie zimnej wojny znajdowała się tam największa fabryka rakiet (w tym balistycznych) w ZSSR, z tego powodu miasto to było przez kilkadziesiąt lat zamknięte dla cudzoziemców. Dziś przypomina trochę taką biedniejszą wersję Łodzi, widać, że najlepsze lata ma już za sobą. W centrum znajduje się Pałac Studentów – chyba najciekawsze miejsce w całym mieście, w którym odbyła się konferencja. Główna sala bardziej przypominała teatr i było to niesamowiecie klimatyczne miejsce, co objawiło się tym, że obok Rubistów przewinęło się kilkanaście par młodych, które miały tam sesje ślubne.

Takie panny młode pojawiały się na miejscu imprezy.

Konferencja

Keynote o tytule „Open Source life” poprowadził Sven Fuchs, który na swoim przykładzie opowiedział ile korzyści może przynieść udzielanie się w ruchu otwartego oprogramowania. Przyznam, że było to bardzo inspirujące i zachęcające do działania. Josh Kaldermis opowiadał o Travis CI, po EuRuKo i RuPy, był to trzeci raz, kiedy natknąłem się na tę prezentację. Jednym zdaniem: jeśli macie publiczne projekty z testami i nie korzystacie z Travisa, to robicie coś źle. Konfiguracja jest banalna i darmowa, a CI reagujące na każdy push działa świetnie i pozwala testować Twój projekt z różnymi wersjami Rubiego.

Z ciekawszych prezentacji warto wspomnieć również o Nicku Sutterze, który pokazał swój sposób na prawdziwe MVC w Railsach za pomocą frameworku Apotomo. Pablo Dejuan, który przyleciał z Urugwaju, zwrócił uwagę na to by, przemyśleć podejście do testowania i skupić się na sprawdzaniu tylko najważniejszych funkcji zamiast poświęcania czasu na drobiazgowym maglowaniu trywialnych i mało potrzebnych rzeczy.

Na uwagę zasługuje prezentacja Jona Leightona, który w świetny sposób opowiedział o swojej przygodzie z refaktyzacją Active Recordu. I treśc i wykonaniuebyło brawurowe, więc jeśli będziecie mieli chwilkę, warto je obejrzeć.

Alka seltzer dla każdego

Organizacja i atmosfera były świetne. Co prawda kilka raz były problemy z mikrofonem, a wifi potrafiło przycinać, ale za to drugiego dnia rano obok przekąsek dostępny był Alka Seltzer. I słusznie. Część wystąpień można już obejrzeć pod tym adresem. Nagranie z mojej prezentacji jest jeszcze niedostępne, ale sądząc po pozytywnym feedbacku wyszło całkiem nieźle.

Ludzie

Największe wrażenie zrobili na mnie ludzie; bardzo otwarci, życzliwi i ciekawi. To dzięki nim mogłem zwiedzić zamknięte w poniedziałek muzeum kosmiczne. Doktorant z miejscowego uniwesytetu wprowadził mnie na miejsce i powiedział kustoszowi, że jestem gościem z polskiej uczelni, mieliśmy więc wszystkie rakiety tylko dla siebie. Oprócz tego miałem okazję zwiedzić ukraiński akademik (temat na osobną notkę niezwiązaną z tematyką tego bloga) i wylądować w jednym z Dniepropietrowskich klubów, gdzie głównym drinkiem była wódka w szklankach. Wszystko to razem ze świetną atmosfera na konferencji sprawiło, że jeśli będzie kolejna edycja Rubyshift, to z radością się na nią wybiorę.



Komentarze

  1. ichi 6.01.2012

    Comment Arrow

    Czekamy na notkę z akademika 😉




O autorze

Aleksander Dąbrowski

Od 2008 zawodowo programuje w Ruby i Railsach. Jest maniakiem prostych i eleganckich rozwiązań, nie boi się usuwania brzydkiego kodu. Uwielbia dzielić się wiedzą, a w wolnych chwilach naprawia samochody.